What Is Dead May Never Die
Wiem po co przyszłam. Zawsze wiedziałam, tylko zgubiłam się przez moment. Przez dłuższy moment. Każdy z nas czegoś szuka. Ja szukałam ciepła, wsparcia, zrozumienia, poczucia bezpieczeństwa, opieki. Tego czego nie mam na co dzień. Po to przyszłam. I w zamian za to gotowa byłam dać wiele. Zresztą mając to wszystko pragnę dawać wiele. Czytając różne opowiadania i blogi wyłonił mi się właśnie taki obraz relacji klimatycznej. I o dziwo urzeczywistnił się. Dostałam wszystko czego szukałam i dużo dużo więcej... Podróż w głąb mojej seksualności i na wyżyny rozkoszy. Póki byłam z nim byłam bezpieczna. Gdy sama wypłynęłam na szerokie wody klimatycznego oceanu okazało się jak bardzo moja wizja jest utopijna. Teraz wszystko zatoczyło koło. Znów brak mi ciepła i wsparcia i uczucia. Znów pod skórą czuję piekącą samotność. Ale jestem już inna. Nauczyłam się nie ufać ludziom. Nauczyłam się być silna. Nauczyłam się być zimna i bezwzględna. Patrzę na siebie i zastanawiam się gdzie ...